W ten wątek zostaje wpisana historia debiutującej pisarki Luly, partnera Gabrysia byłego alpinistę, który zawsze jesf gotowy na przygodę oraz Ady empatycznej psycholog i jej partnera Krisa roztargnionego informatyka. Przyjaciele są zdeterminowani, odważni i zdecydowanie zmierzają do odnalezienia skarbu. Determinacja, upór i hart ducha pcha ich przed siebie ku poznaniu tajemnicy średniowiecznej antaby. Jeśli chcecie poznać Zakon Czarnego Słońca, który uważa się za spadkobiercę zakonu templariuszy i neonazimu
to książka dla prawdziwych wyjadaczy historii i zaginionych skarbów.
“Antaby miały funkcję dekoracyjną, symboliczną i prawną. Ich dotknięcie wzmacniało zobowiązanie prawne, przysięgę, przekazanie własności, czy wreszcie uzyskanie prawa azylu”. “Czerwińska antaba przedstawia głowę lwa o łagodnych, wyłupiastych migdałowatych oczach, otoczoną, niczym aureolą, puklami grzywy. Lew był jedynym zwierzęciem wspomnianym w regule templariuszy i symbolem ich potęgi.
Książka jest poprawnie napisana i dla prawdziwych koneserów historii. Mnie nie urzekła, nie zrobiła na mnie wrażenia. To nie mój typ literatury. Jednak dla osób, które uwielbiają historię zamków i tajemniczych zagadek związanych z poszukiwaniem antab oraz zakonem templariuszy i niemieckich nazistów. Każdy rozdział rozpoczyna się od cytatu różnych twórców i artystów, które oddają tlo akcji owego rozdziału. Na uwagę zasługują listy miłosne niemieckiego naukowca Dagoberta Troya, który pisze do swojej ukochanej Henrietty.
