Król potępionych to dalsze losy Nory, która trafia do Taverno we Włoszech. W tym miejscu wszystko staje się tajemnicą nasyconą grozą i ciemną stroną mroku. Nora jest zagubiona w obecnym świecie. Pragnie normalności tak zwyczajnej rzeczywistości, prostoty, uczucia i miłości. Miasto Taverno i Lucien są dla niej zupełnie obce. Dostała się do świata, którego nie rozumie i nie chce tak naprawdę poznać. Wszystko tu dla niej jest obce i zimne. Nora odczuwa tęsknotę za swoim poprzednim życiem. Wkroczyła w świat władzy, w którym tajemnica i groza chodzą korytarzami tajemniczego zamku o czym świadczą dane słowa:
“Ale przeszłość wisiała na ścianie, jak epigraf dawnego życia i dziewczyny, którą kiedyś byłam.I cholernie bolesne przypomnienie, że już nią nie jestem”.
Nora w Królu potępionych pojawia się jako duch. Staje się nieśmiertelna. Dostrzega wśród tej społeczności absurd i pełną sztuczność, która jest odgrywana na pokaz
“To była groteska. To słowo idealnie oddawało wszystko, co się tu działo. Siedem rodów, wieczne bale i ta cała ich hierarchia, jakby ktoś rozrysował piramidkę MLM – tylko zamiast kremów do twarzy sprzedają„wieczność”.Droga z salonu do mojej komnaty była ciszą samą
w sobie, przerywaną tylko echem moich kroków. Byłam zmęczona. Nie zmęczona fizycznie – bardziej tą całą farsą, w którą wciągnęli mnie bez pytania o zgodę.
„Siedem rodów...”
Wielki cyrk z hierarchią, herbami, maskami i bzdurnymi zasadami. Popaprane zoo w złotych ramach.
Santoro, Kogitsu, Clairmont…
Nora dostrzega istotę klątwy i zaczyna ją to przerażać
“Z czasem klątwa zaczęła żyć własnym życiem – powiedziałem powoli. – To nie była tylko zemsta. To było...otwarcie czegoś, co nigdy nie miało ujrzeć światła dziennego.
To wszystko co się wydarzy będzie związane z tajemniczymi mocami i niezwykłą siłą ponadziemską, która będzie niszczyła wszystko
– Gen nieśmiertelności tam był. Uśpiony. Klątwa zsunęła wieko, które go przykrywało – ścisnąłem dłonie. –A wraz z nim wydostało się coś jeszcze. Dzikość. Instynkt. W tych, którzy nosili to w genach.Spojrzałem w dal.
– Od tamtej pory wszystko się sypie. Niektórzy zyskali życie bez końca – urwałem
na moment. – Inni stracili resztki człowieczeństwa.
Zaczyna się opis grozy i tajemnicy, która pokryje bohaterów i wprowadzi zamęt
i zamieszanie, aby uprowadzić jedną osobę:
“– Sabat – powiedziałem krótko. – Przejęli umysły nieśmiertelnych.Zamarła.
– Co...?
– Na dole panuje chaos. Zaczęli rozrywać siebie nawzajem. Nie jak ludzie. Jakby ktoś wyrywał z nich światło i zostawiał mechaniczne ciało”.
Te opisy wciągają i zagłębiają w tajemnicę, którą czytelnik pozna, ale w kolejnej części powieści
“Nieśmiertelni zostali zdmuchnięci z korytarza. Ich ciała walnęły w mur z taką siłą, że kamień pękł. Ściana rozprysła się jak skorupa jajka. Przez wyrwy wdarło się nocne powietrze. Kurz, piach,kamień. Zamek kruszył się jakby od środka.Nieśmiertelni zniknęli w mroku, wyrzuceni tak daleko, że tylko trzask pękających kości odbił się od dziedzińca i wrócił jak echo.
A przede mną została wyrwa szeroka na kilka metrów. Otwarte gardło, przez które zamek wypluwał własne wnętrzności. Zostałem sam. Z ciężkim oddechem. Z krwią na twarzy. Ze świadomością, że cudem uniknąłem śmierci”.
Obraz kobiety pękł jak szkło, rozmył się w ciemność. Ostatni dźwięk – krótki śmiech przez łzy. A potem wszystko poszarzało.Zamek ryknął. Drzwi eksplodowały. Ramię nieśmiertelnego wcisnęło się przez szczelinę, mleczne oczy błysnęły w ciemności.
Złapałem Norę mocniej.Świat zniknął.
Zakończenie tej części Króla potępionych jest rewelacyjne, gdyż nie wiemy co dalej się stało z Theo i Norą. Czy udało im się przetrwać? Czy zostali porwani przez Chevalierów? To kunszt poetycki tak zakończyć, że człowiek jest spragniony wrażeń i chce poznać dalszą część. To piękna powieść o dalszych losach Nory, która od pierwszych stron powieści trzyma w napięciu, dzięki odczuwanej tajemnicy grozy, napięcia w aurze zagadki, mroku i ciemności. Dalsze losy Nory i Theo zostaną wystawione na wielką próbę. Nic już nie będzie takie, jak w pierwszej części powieści pt Dziewczyna z bandażem. Jest to dla mnie dużym zaskoczeniem, że autorka pisząc kolejną powieść trzyma nas w napięciu i powoduje, że porusza moją duszę. Uwielbiam książki, w których utożsamiam się z bohaterami i odczuwam z nimi ich historie.
