Kochani tym razem przedstawiam temat depresji, który jest obecnie powszechny i dotyka kogoś z naszych bliskich i znajomych. Bardzo się cieszę, że ktoś chciał z nami podzielić się swoimi przeżyciami i doświadczeniem w zmaganiu z jakże trudną chorobą psychiczną. Dziękuję autorce za książkę do recenzji, jak i za bardzo ważny temat, którego się podjęła.
Autorka ukazuje nam chorobę depresji z własnego doświadczenia. Dzieli się z nami swoimi przeżyciami i rozterkami. Depresja to choroba psychiczna, która atakuje umysł, ale także i ciało. To tak jakbyśmy wkroczyli w świat, w którym nie liczy się nikt, ani nic. Ta choroba odbiera nam zdolność do racjonalnego myślenia. To stan niemożności i beznadziei, w którym nie masz siły na nic. Wpadasz w bezmiar nicości. Ania główna bohaterka powieści podkreśla jak ważna i istotna w leczeniu depresji jest wizyta u specjalisty i branie leków farmaceutycznych. Pokazuje dwa oblicza choroby afektywnej dwubiegunowej leczonej i nieleczonej z perspektywy osoby chorej, jak i dziecka, którego matka cierpi na CHAD. Jest to choroba nie tylko jednostki, ale też i całej rodziny. Opowiada o depresji poporodowej, manii psychotycznej oraz o stanie mieszanym.Jej choroba zaczęła się niespodziewanie. Od smutku i złego samopoczucia, który objawiał się brakiem koncentracji, apetytu, snu i spiralą negatywnych myśli. Autorka podkreśla, że choroba to apatia, marazm i beznadzieja, która przejawia się w następującej postaci." Depresja odebrała mi sens życia i skazała mnie na samotność. Wszystkie czynności wydawały mi się bezsensowne. Nie chciało mi się wychodzić z domu ani spotykać z ludźmi. Całe dnie leżałam w łóżku pogrążona w czarnej rozpaczy. Rodzina początkowo nie wiedziała, co mi jest. Było dla nich niezrozumiałe, jak radosna i pełna energii dziewczyna może leżeć całe dnie pod kocem. Nie obchodził mnie także bałagan w pokoju". W fazie depresyjnej nie liczył się dla autorki wygląd zewnętrzny. Wykonywanie jakiegokolwiek wysiłku fizycznego napawało lękiem i strachem. Autorka porównuje swoją postać w okresie depresji do obrazu Krzyk E. Muncha. " Utożsamiam się z postacią stojącą na pierwszym planie. A strój podkreślał mój smutny nastrój. Głowa nabita negatywnymi myślami była za duża w stosunku do szczupłej sylwetki i zbyt ciężka dla podtrzymujących ją rąk. Za mną dwie postacie, prawdopodobnie moi rodzice, pełniący funkcję aniołów stróżów. Przestrzeń wokół mnie dawała wrażenie niepokoju i lęku. Most, tak jak moja choroba, nie ma początku ani końca." Podczas depresji człowiek nie ma na nic siły ani chęci do działania. Ania podkreśla, że na nic zdają się rady "weź się w garść". Człowiek izoluje się od świata i najlepszym przyjacielem staje się ucieczka przed prawdziwym życiem, gdyż ludzie nie rozumieją depresji. Często myślą o ludziach cierpiących na depresję, że są leniwi, jednak nie zdają sobie sprawy, że ta choroba odbiera jakiekolwiek chęci do działania. Ta choroba to bagno, z którego trudno się wydostać. Kolejna choroby duszy to mania, która jest przeciwieństwem depresji. "To stan odurzenia niezdrową euforią, która całkowicie zmienia osobowość człowieka. Maniacy nagle stają się towarzyscy, kreatywni, nazbyt rozrzutni, czasem agresywni." Autorka wskazuje stan maniactwa jako ekspresję do działania to energia, która dodaje siły do przeróżnych działań. Jednak potem następuje załamanie i powrót do stanu smutku, i beznadziei. Ania opisuje swój pobyt w szpitalu psychiatrycznym na Nowowiejskiej w Warszawie jako koszmarne miejsce, w którym podaje się leki pacjentom i czeka się na ich wyciszenie. Autorka podkreśla, że leki pozbawiły ją emocji i zamroziły uczucia. Opisuje również swoje wzloty i upadki ze swoim ukochanym Michałem. Przedstawia postawy osób i ich relacje wobec osób zmagających się z manią i depresją. To nie są tak łatwe relacje, gdyż bliscy nie wiedzą, jak zachować się wobec swoich bliskich pogrążonych w rozpaczy i smutku. Ania opisuje okres ciąży i jej zmagania oraz uczucia, które towarzyszyły jej w tym czasie. Następnie opisuje trudny okres po urodzeniu dziecka, który doprowadził jądo ogromnego załamania, i negatywnych myśli jako o matce, która do niczego się nie nadaje "Depresja poporodowa była zdecydowanie najtrudniejszą z tych, które przeżyłam do tej pory. Nigdy wcześniej nie czułam się tak martwa, jak wtedy. Depresja sprawia, że gnije nam dusza, serce i mózg… " Udziela rad i wskazówek, w jaki sposób pomóc kobiecie w depresji poporodowej
- Słuchać i być obecnym przy osobie.
- Wizyta u lekarza specjalisty
- Ukazać zalety karmienia dziecka mlekiem modyfikowanym
- Wyręczyć kobietę w codziennych obowiązkach
Unikać mówienia weź się w garść Stan mieszany autorka określa jako "odczuwanie silnych emocji, takich jak złość i rozdrażnienie, charakterystycznych dla manii, które niezrozumiane przez otoczenie mogą przerodzić się w smutek, bezsilność, a nawet depresję…." Kolejna ciąża Ani przebiegła pomyślnie, jednak pod wpływem pandemii i zamknięcia od ludzi autorka zaczęła przeżywać stany smutku i żalu. Po urodzeniu dziecka pojawiła się depresja poporodowa. W życiu autorki te trzy stany ciągle się ze sobą przemijają po depresji jest mania. Te stany niezwykle się łączą po stanie smutku i żalu pojawia się mania do działania i podejmowanie racjonalnych zadań. Najważniejsze motto tej książki to nauczyć się żyć z chorobą, a przede wszystkim ją zaakceptować. Wdzięczność jest równie ważna, gdy uświadamiamy sobie co mamy wokół siebie, aby jak najszybciej wrócić do życia z energią i radością. Każdy powinien sięgnąć po tę książkę, aby uświadomić sobie, czym jest depresja. Tak wielu z nas rzuca słowa mam depresję nie zdając sobie sprawy, że chandra i zły nastrój krótkotrwały nie oznacza tej choroby. Ten okres może utrzymywać się przez dłuższy czas i do tego wkracza stan braku chęci i możliwości podejmowania jakiegokolwiek działania. Z tą chorobą jak i inną należy nauczyć się żyć. Trzeba ją zaakceptować i doświadczać jej, żeby poprzez jej naukę, i doświadczenie najlepiej zacząć z nią żyć. Gdyż to jest nasze życie i powinniśmy je jak najlepiej przeżyć, gdyż drugiego nie otrzymamy.