Wspomnienia socjalnej Arleta Socjalna
Autorka pokazuje środowiska ludzi,którym udziela pomocy ich zachowania i choroby psychiczne. To obrazy widziane oczami pracownika socjalnego, który od 10 lat udziela pomocy bezbronnym i pogrubionym ludziom, jak jest ich wiernym sojusznikiem.
Tę książkę powinien przeczytać każdy, żeby docenić swoje życie. Mamy ukazane historie ludzi, tak realne i przedstawione z taką naturalną rzeczywistością, którą my tak naprawdę nie chcemy dostrzegać, gdyż boimy się ludzi chorych psychicznie.
Autorka na swojej drodze spotyka ludzi chorych psychicznie, staruszkę chorą
na schizofrenię, Sabinę zmagającą się z depresją, Esterę matkę 5 dzieci, która ma problem z alkoholem, Sylwię wobec, której mąż stosował przemoc fizyczną oraz Anitę, która dzieliła samotnie trudy macierzyństwa. Pokazuje świat widziany oczami pracownika socjalnego. Pokazuje trudy i znoje, z którymi musiała codziennie się zmagać. Jest to niezwykle trudna praca obciążona ogromnym wysiłkiem psychiczny, jak i fizycznym.
Autorka wykonuje swój zawód z cierpliwością i oddaniem. Nie jest to łatwa praca, gdyż praca z ludźmi jest niezwykle trudnym i ciężkim doświadczeniem. Jest to pokazanie obrazu pracownika socjalnego, który wykonuje swoje zadania z powołaniem
i oddaniem do ludzi, aby otoczyć ich opieką, zrozumieniem, szacunkiem i oddaniem. Jest to jednoznaczne zerwanie z obrazem pracownika socjalnego, którego społeczeństwo postrzega za "obiboka społecznego". "Pracownik socjalny winien być raczej przyjacielem aniżeli surowym rodzicem, mediatorem aniżeli sędzią, obserwatorem aniżeli uczestnikiem zdarzenia." "Poznałam ludzi, którzy żyli na krawędzi i każdego kolejnego dnia
modlili się o przetrwanie. Ratowałam swoje dobre imię ciepłym słowem i wsparciem emocjonalnym, bo czasem tylko tyle byłam w stanie ofiarować."
To są historie opowiadań, które ukazują różne środowiska społeczne doświadczające biedy, ubóstwa, przemocy, braku miłości i szacunku wobec drugiego bliźniego. Zwraca uwagę,
że ludzie potrzebujący pomocy są osobami o wielkich wartościach, którzy często pogubili się w swoim życiu.
Na koniec nasuwa się motto płynące z książki, że pracownik socjalny to też człowiek, który ma słabości i problemy, ale musi w tej pracy odłożyć je na bok i pomagać innym
za wszelką cenę. “Pracownik socjalny ma być wzorem i serwować gotowe rozwiązania
w tempie ekspresowym"




















