* Zza mokrej zasłony nie widać dziś świata
A w świetle latarni szary chodnik lśni
Spadają strugi jak minione lata
I rozbryzgują jak minione dni
Na niebie ciężkie chmury się ścielą
Powietrze teraz pachnie listopadem
Choć nie lubię zimy czekam aż śnieg bielą
Przykryje wszystkie tego życia wady
Daniel Głowacki
Tu jesteś:
- Strona Główna
- Poeta i jego poezja
- Bez tytułu




















