* Gdy człowiek kocha pragnie zdzierać szaty
Obnażać pragnieniem ukochane łona
Kiedy unosi się jak duch skrzydlaty
Kiedy namiętność drga nieujarzmiona
Gdy piękno błyśnie spełnionego cudu
Odsłoni wszystko szczerzej jaśniej proście
j Bez skrępowania i zepsucia brudu
W odsłonie piękna niosąc się świętości
Choć zadrży ręka ale wzrok artysty
Ni myśl nie cofnie się przed niczym wieszcza
Dotykiem pisząc jaśniejąco czystym
Pocałunkami swego okrywając wiersza
Aż wzleci nad śnieżne ideału góry
Dotyku mocna moc żelazna tego
Gdy miłość cudem staje się natury
I wznosi wyżej i wyżej wciąż w niebo
I wziąć odważnie po co warto sięgać
Kiedy uderzy gromem nagłym tętno
Kiedy otworzy się spełnienia głębia
By się do końca zanurzyć w namiętność
I z siłą wielką oraz tryumfalną
Na odsłonięte piękno spojrzeć z bliska
W zwycięskiej chwili dłonią swą brutalną
Zerwać zasłonę odkrywając wszystko...
Daniel Głowacki
Tu jesteś:
- Strona Główna
- Poeta i jego poezja
- Dla...




















