* Rozpostarte ramiona jak skrzydła drżące
Kiedy pokrywa je pragnienia puch
Rozchylasz usta...parzą jak słońce
Ulotnym dotykiem rozmowy bez słów
Trwa niekończąca wymiana spojrzeń
Jak cichy oddech spleciony wzrok
I rozpalone najmocniej żądze
Dłonie zrobiły już pierwszy krok
Rozsuwam na bok resztki oporu
Jak deliktane zasłony szczęścia
I trwamy w ciszy tego wieczoru
Rozmowa...może...jakże namiętna...
Gdyż słów tu przecież nam nie potrzeba
I nie zostaną wypowiedziane
Opadną pióra Aniołów z nieba
Przez pożądania wiatr postrącane
Daniel Głowacki
Tu jesteś:
- Strona Główna
- Poeta i jego poezja
- Erotyk




















